Przejdź do głównej treści
Realizujemy zamówienia dopasowane do Twoich potrzeb – skrzynki i pudełka na wymiar
Bezpieczna wysyłka
Przyjazna pomoc
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Skrzynka „Zakończenie Roku Szkolnego” i nieoczekiwany zwrot akcji w pokoju nauczycielskim

Czasem prezent na zakończenie roku potrafi wywołać więcej emocji niż samo rozdanie świadectw. Zwłaszcza gdy dwie identyczne skrzynki z ZAZ Fabriko prowadzą do zabawnego zamieszania w pokoju nauczycielskim. Ta historia pokazuje, że ręcznie robione upominki potrafią zaskoczyć nawet wtedy, gdy są przygotowane w ostatniej chwili.

Skrzynka „Zakończenie Roku Szkolnego” i nieoczekiwany zwrot akcji w pokoju nauczycielskim

Kiedy prezent last minute staje się misją specjalną

Zakończenie roku. Uczniowie spoceni ze stresu, nauczyciele spoceni z upału, a ja — spocona z nerwów, bo miałam dostarczyć prezent od całej klasy dla wychowawczyni. Oczywiście zapomniałam. Oczywiście przypomniałam sobie w ostatniej chwili. I oczywiście uratowała mnie zgrabna kolorowa skrzynka z napisem „Dziękujemy”.

Wrzuciłam do niej wszystko, co miałam pod ręką: słoik miodu, ręcznie robiony breloczek, herbatę z dziwnym zapachem i liścik od ucznia, który pisał jakby miał rękę w gipsie. Zawiązałam wstążkę. Wyglądało godnie jak na prezent z ostatniej chwili.

Napięcie rośnie… i pojawia się skrzynka Schrödingera

Wchodzę do pokoju nauczycielskiego z dwoma uczniami. Wręczamy skrzynkę. Wychowawczyni się wzrusza. Wszyscy się uśmiechają. I wtedy… pani od biologii mówi: „Ojej, to chyba moja skrzynka. Dostałam taką od klasy 7B.”

Zapanowała cisza. Wychowawczyni spojrzała na mnie. Ja spojrzałam na skrzynkę. Skrzynka spojrzała na mnie (takie miałam wrażenie). I wtedy z tyłu odezwał się pan od fizyki: „A może to skrzynka Schrödingera — jednocześnie dla dwóch nauczycieli?” Śmiech. Nerwowy. Ale wystarczający, żeby odwrócić uwagę.

Dwie identyczne skrzynki i jedna ważna lekcja

Na koniec okazało się, że skrzynki były dwie. Identyczne. Obie wykonane w ZAZ Fabriko. Obie zielone, obie ze złotym napisem "Dziękujemy".

Na szczęście moja miała w środku liścik z podpisem „Dziękujemy, pani Magdo, że nie zadawała nam Pani prac domowych w święta”. A pani Magda to wychowawczyni naszych dzieci. Niby wszystko się dobrze skończyło i wszyscy obrócili cała sytuacje w żart. Ale ja i tak dostałam lekcję: Nigdy nie rób prezentów na ostatnią chwilę. Albo miej w zanadrzu jeszcze jedną inną skrzynkę tak na wszelki wypadek.